Co tam słychać na AOW cz.3 (Węzeł Zachód)

Jedziemy dalej do – chyba – naszego ulubionego miejsca na AOW…

Już samo „zbliżenie” jest epickie a to dzięki wzorowo utrzymanym rynsztokom… które de facto pozostają właściwie niedrożne… :/

Koloryt ubogacają niesamowicie kreatywnie odmalowywane obiekty mostowe (zasada multikolorystyczna) tudzież pogięte bariery energochłonne, czy rdzewiejące elementy ekranów przeziernych…i rozbite dylatacje…

Ale rekordem samym w sobie są… pobocza.

Jak widać „nie da się” tematu rozwiązać ostatecznie… po prostu musi być „byle jak” i dziadowsko…

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *