Z odwiedzinami na AOW, czyli: Łącznik Długołęka (cz.1)

Przejechaliśmy pewien czas temu fragmentem AOW by zobaczyć co tam ciekawego słychać…

Niestety – nie zawiedliśmy się…

Widzimy jak „profesjonalnie” przygotowano trasę do zimy (poziom zakrzaczenia zakrawa na farsę, ale oczywiście- „kto by się tym przejmował?”) wszak pokrycie trawą słupków kilometrażowych to „nic wielkiego”…

Zaś to jak wygląda skrzyżowanie z ul. Okulickiego to – jeśli chodzi o nawierzchnię – jakiś skandaliczny dramat… Koleiny powodują dramatyczne wręcz gromadzenie się wody, że o stanie oznakowania poziomego nie wspomnimy (przez litość)…

Na szczęście trawy działają maskująco w stosunku do śmieci… Ha ha ha… :/

Absurdalne.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *